poniedziałek, 29 maja 2017

Testowanie Lech LITE

Siemaneczko Kochani ;-)

Dziś rano odwiedził mnie kurier z paczuszką.
Los lubi płatać mi figle i tak ja która woli piwa smakowe testuje LECHA LITE;-), a mój mąż LECH ORANGE;-).
Ale to nic będą dwa testy;-)

Więc od początku testowanie jest z testmetoo. Wystarczy się tam zarejestrować i wypełnić ankiety i czekać na wybranie do testów;-)

Więc przejdźmy do samego testowania. Jak na zdjęciach widzicie dostałam paczkę w której były dwa 4- paki o pojemności 330ml jedna puszczeczka;-) Plus kartka z zadaniami i ulotka ( córka już ją zachachmęciła).
Według instrukcji trzeba było piwko włożyć do lodówki na min 6 h takie podobno najlepsze;-). Nie piłam nagrzanego więc nie porównam czy lepsze ale mogę przyznać z czystym sercem że ZIMNE smakuje rewelacyjnie.
Jak napisałam wcześniej ja nie przepadam za zwykłymi piwami dlatego do testu podeszłam z lekkim dystansem;-) jakie było moje zdziwienie po pierwszym łyku,
Smak łagodny wyczuwalna leeka goryczka ale nie za mocna. orzeźwiający i lekki.
Wszystko to zawdzięczamy tym ze jest to niskoprocentowe piwo (3,5%) a dodatkowo jest "... chmielony na zimno chmielem Cascade"

Jak dla mnie idealny do grila, czy na wieczory przy filmie. i śmiało mogę powiedzieć, że jest to narazie mój faworyt jeśli chodzi o zwykłe piwa.!
Polecam ;-) Trzymajcie się Ciepło.

#LechLiteTestMeToo






Kolejna notka jak tylko mąż dostanie swoją paczkę;-)

1 komentarz:

Pieluchy;-)

Siemaneczko;-) Wracam po małej nieobecności. Zwariowany czas, pare nowości do testowania ;-) Jednym  z nich są oto te pieluchy Dada prem...