środa, 31 maja 2017

Testowanie Lecha ICE BLOODY ORANGE

Siemaneczko;-)

Tak jak obiecałam kolejna notka;-) Tym razem skorzystałam z tego iż mąż testuje piwo LECHA ICE BLOODY ORANGE i sama przetestowałam.

Jak widać na zdjęciu mąż o losie dostał większe piwko;-) dwa 4 paki po 0,5 l puszka. list i pudełko.

Powiem tak po nazwie i doświadczeniach z piwami smakowymi spodziewałam się czegoś innego.

Liczyłam na bardziej hmmm pomarańczowy smak.??? Tak naprawdę nie poczułam jakoś tego pomarańczowego smaku. Piwko ogólnie dobre ale nie robiło na mnie dużego wrażenia.
Może to przezjego niskoprocentowośc  2%.
Mąż również stwierdził że jest trochę za słabe oraz własnie mało pomarańczowe.

Dla takich smakoszy piwka owocowego to piwko zdecydowanie nie dla mnie. Ja lubię jak czuć smak danego owoca.

Trzymajcie się ciepło a może zimno w te ciepłe dni <3




4 komentarze:

  1. ja dzisiaj testowałam u koleżanki. nawet mi smakowało :)
    naczytałam się opinii, że smakuje jak typowy sikacz i nie czuć w ogole smaku. mi nawet smakowało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ja to jakoś tak nie bardzo;-) bardziej jak napój ;-)

      Usuń

Pieluchy;-)

Siemaneczko;-) Wracam po małej nieobecności. Zwariowany czas, pare nowości do testowania ;-) Jednym  z nich są oto te pieluchy Dada prem...